Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwartalnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwartalnik. Pokaż wszystkie posty
Kwartalnik x3

Kwartalnik x3

 Dzisiaj troszkę z opóźnieniem, bo mamy już trzeci szósty października, ale kolejny kwartalnik wlatuje na blog. Trochę ostatnio brakuje mi czasu, bo postanowiłam sobie ambitne "cele" na październik, że tak to ujmę, ale o tym jeszcze powiem kiedy indziej. Lecimy z podsumowaniem minionego kwartału!

Lipiec

Lipiec minął mi szybko, praktycznie niezauważenie. Był to też czas prawie, że wolny fotograficznie, bo bez nowych zleceń, a jednocześnie pracowity, ponieważ musiałam obrabiać te czerwcowe. W lipcu udostępniłam tutaj dwa posty; plener Nikoli oraz fajny pomysł na obiad. W lipcu razem ze znajomymi wybrałam się również do Jeruzalu; tam gdzie nagrywano Ranczo, a ja lubię wszelkie wycieczki^^ :). Lubię też wszelkie koncerty, a w lipcu udało mi się zahaczyć o Cleo; może nie jestem fanką, ale sam fakt jest jak najbardziej na plus, po tym, jak tyle czasu ich nie było.

Sierpień

Sierpień z kolei nie przeleciał mi tak szybko, ale za to był bardziej pracowity, ale również strasznie nieszczęśliwy pod kątem fotograficznym, bo jakoś tak wyszło, że byłam poumawiana na zlecenia, a kilka osób jednak musiało zrezygnować.  Za to jeśli chodzi o posty, które tutaj opublikowałam to było ich dwa razy więcej, niż w poprzednim miesiącu! Podrzuciłam Wam listę miejsc w naszym kraju, które chciałabym zobaczyć, kolejną dawkę kultury, kilka pomysłów na wykorzystanie nietrafionych kosmetyków, oraz recenzję z dodatkiem fotograficznym, więc jestem mega zadowolona, że aż tyle.

W sierpniu wzięłam także udział w tygodniu lajwów pisarskich na facebookowej grupie Pisarska Grupa Wsparcia, którą serdecznie polecam! Dzięki temu moje opowiadania nie stoją w miejscu! Takie akcje to dla mnie zawsze świetna motywacja, więc polecam :). 

Wrzesień...

Tak, jak lipiec minął mi praktycznie niezauważenie, ale był za to bardzo, bardzo intensywny. To też czas mojego urlopu, więc ze znajomymi wybraliśmy się do Energylandii, a w ostatni weekend tego miesiąca byłam w Nowym Targu odwiedzić przyjaciółkę z internetu, z którą znamy się około sześciu lat- to był pierwszy raz, gdy się widziałyśmy. To był też pierwszy raz, kiedy zobaczyłam góry, co prawda z daleka, no ale ♥

Rozpoczęłam także nowy "projekt" fotograficzny, bo chciałabym zacząć robić sesje a la studyjnie.  

Wrzesień to także czas Targów Książki w Warszawie; co prawda byłam tylko jednego dnia ( w czwartek), ale i tak cieszę się, że chociaż tyle. Nie nie wydałam całego swojego majątku i kupiłam tylko 3!

Ostatnio dołączyłam także jako graficzka ( a także będę chyba i pisać w czasopiśmie) do grupy Peopie, która działa na Facebooku, instagramie i discordzie, a wcześniej także i na Wattpadzie. Myślę, że dzięki temu się bardzie rozwinę :) 

Fajne linki, które mnie zainteresowały w tym czasie;

Amelia napisała ciekawy post o tym, aby nie niszczyć przyrody podczas sesji plenerowych. O TUTAJ. Natomiast na Leyraa Blog możecie przeczytać kilka słów o dbaniu o włosy; KLIK!

Za to Kasia napisała kilka słów o jednej z technik pisarskich - zapraszam.

Tym razem you tube; Natalia, u której pisałam na lajwach mówi o tym, jak napisać książkę! Warto TU zajrzeć! :) 

Z kolei tutaj można się troszkę pośmiać, bo Ada zrobiła odcinek o tym, jak wygląda idealna kobieta. KLIK!

Teraz będziemy oglądać jedzenie, bo na tym blogu jest pomysł na pesto z natki marchwi; o tutaj!



Kwartalnik x2 | 2021

Kwartalnik x2 | 2021

Skończył się kolejny kwartał tego roku (czy tylko ja mam wrażenie, że dopiero co był Sylwester?) i to odpowiednia pora, aby wjechać tutaj z trzymiesięcznym podsumowaniem. Jest minimalnie później, ale nie chciałam wrzucać postów dzień po dniu, a potem... zapomniałam. I porównując do poprzedniego, to jest spadek z czego nie jestem zadowolona, bo przez ten czas pojawiły się jedynie pięć postów, co daje jeden z hakiem/niepełne dwa na miesiąc. No zdecydowanie nie jest to, co bym chciała tutaj osiągnąć. Takie 3-4  w miesiącu to minimum. Paradoksem jest to, że naprawdę lubię pisać, ale jakoś ciężko mi się zawsze do tego zebrać. 

Po za tą marną ilością postów tutaj jaką się popisałam, a raczej jaką się nie popisałam, czy działo się coś ciekawego? Jasne! Najbardziej intensywny był chyba kwiecień. W kwietniu podjęłam wyzwanie Camp NaNoWriMo - czym jest NaNoWriMo pisałam już w listopadzie, gdy brałam udział, ale tak w skrócie chodzi o to, aby napisać pierwszy draft książki w miesiąc. Założenie jest takie, aby przez ten czas napisać minimum 50 000 słów. Natomiast w Campach (kwiecień i lipiec) sami ustalmy sobie liczbę słów, co jest o wiele optymalniejszą opcją. Moim celem w kwietniu było 30 000 słów, czyli chciałam pisać tysiąc dziennie. Już na samym początku pobiłam swoje wszelki piśmienne rekordy, a cel osiągnęłam w połowie Campu. Byłam z siebie wtedy naprawdę dumna! W zasadzie to nadal jestem.

Kwiecień to także czas, gdy nawiązałam współpracę z portalem recenzenckim Sztukater,  gdzie możecie przeczytać recenzję mojego autorstwa książki Moje Córki Katarzyny Dietrich. Na razie to byłoby na tyle jeśli chodzi o to; nie wypisałam się jeszcze, ale będę musiała z tego zrezygnować. 

Maj zaczął się bardzo sympatycznie, ponieważ w weekend majowy udało mi się wyjechać nad morze, co jest całkiem fajnym wspomnieniem. Żeby nie było nudno, razem ze znajomymi zrobiliśmy sobie takie same tatuaże podczas tego wyjazdu. Nigdy nic nie miałam do tatuaży, ale jeśli ktoś by mi powiedział, że w tym roku zrobię sobie tatuaż i to jeszcze tak spontaniczny, to pewnie kazałabym mu szukać dobrego miejsca w psychiatryku. Albo i złego, nie ważne, ważne że w psychiatryku. 

Oczywiście nie mogłam pominąć także czasu kwitnięcia bzu i udało mi się wykonać sesję z Nikolą.

Natomiast w czerwcu, oprócz zleceń fotograficznych, które wreszcie zaczęły się pojawiać wraz z luzowaniem obostrzeń, miałam okazję być na koncercie Sanah. Uwielbiam koncerty, a to był pierwszy od wielu miesięcy. Mam zapisane story z koncertów na instagramie, jak coś :) 

Zaczęłam też ostatnio czytać ponownie Harr'ego Pottera, zabawne, bo robiłam to samo o tej samej porze rok temu. Wystawiłam też kilka rzeczy na vinted, więc jeśli ktoś ma ochotę zajrzeć, to link jest na górze strony.

Jeśli chodzi o seriale i filmy, to nie było tego jakoś dużo; Sexify Wikingowie - na pewno zrobię post o nich, bo dawno nie było tego typu wpisu, a widziałam, że cieszą się dużym zainteresowaniem.

W tym kwartale nie mam też żadnych ciekawych linków; przeglądałam mniej blogów i nic nie zapisywałam, liczę, ze w kolejnym będzie lepiej :)


A Tobie co fajnego przydarzyło się podczas minionego kwartału?

Kwartalnik x1| 2021

Kwartalnik x1| 2021

 Minął pierwszy kwartał tego roku, więc pora na co trzymiesięczny kwartalnik. Zabawne, wymyśliłam sobie takie kwartalne podsumowanie, a potem nigdy nie mogę się zebrać, aby dokończyć ten tekst. Gdybym wymyśliła sobie coś takiego co miesiąc, to pewnie nie pojawiałoby się nic :D

Przez te trzy miesiące pojawiło się tylko... pięć postów. No cóż, tak wyszło. Liczę, że teraz będzie lepiej, bo serio mam pomysły i lubię pisać, ale gdy przychodzi do tego, że mam zrobić coś, żeby  miało ład, skład i sens, to... czasem mi się nie chcę. Siedzi we mnie taki leniwiec, pomimo tego, że robię to, co lubię. Choć nie wiem, jak będzie w kwietniu, bo rozpoczęło się Camp NaNaNoWriMo (czym jest NaNo pisałam w grudniu), więc ten miesiąc jest dla mnie miesiącem pisania mojego opowiadania.

Post z minionych trzech miesięcy, który wzbudził Wasze największe zainteresowanie to: 12 dobrych rzeczy, które spotkały mnie w 2020 roku, natomiast najlepszy według mnie to; Jak zrobić prosty chleb bez zakwasu i drożdży? To było dla mnie mega odkrycie i jak już sobie wypracowałam odpowiednią recepturę, to musiałam się nią podzielić. 



To nie jest dobry czas fotograficznie, choć udało mi się wykonać dwie sesje brzuszkowe i to było moje pierwsze zetknięcie z tego typu fotografią :). Jestem nawet zadowolona z efektów, choć uważam, że mogły być lepsze. Jednak jak powiedziałam, nie narzekam, tym bardziej, że jedną z sesji wykonywałyśmy podczas mrozu. Efekty możecie zobaczyć na moim instagramie fotograficznym, bądź facebooku.

W tym czasie udało mi się odbyć również parę małych wycieczek w okolicy między innymi do Kampinoskiej Granicy - piękne miejsce i świetne na zdjęcia (widoczne obok :D)

Ostatnio niestety więcej oglądam, niż czytam, ale udało mi się w marcu przeczytać aż cztery książki, co jest niezłym wynikiem, biorąc pod uwagę, że ostatnio czytam o wiele mniej.  Dokończyłam serię "Czarny Mag" Rachel E. Carter (trzy tomy) oraz przeczytałam "Wróżdę" autorstwa Marcina Sindera. Być może pojawi się kilka słów o tych powieściach. 

Z seriali i filmów na pewno na uwagę zasługuje program "Uczta z Resztek", gdzie ludzie przygotowują potrawy z prawdziwych resztek. Byłam pod wrażeniem, oglądając jak jedzenie, które inni by normalnie wyrzucili, uczestnicy programu przemieniali w arcydzieła. Naprawdę polecam!

W marcu wzięłam także udział w wyzwaniu Kobiecej Foto Szkoły i udało mi się wytrwać przez wszystkie dni - chyba po raz pierwszy, z czego jestem naprawdę dumna :)

Na górze strony znalazł się link do mojego vinteda, na którego serdcznie zapraszam, ponieważ wystawiłam tam kilka książek, oraz jakieś pojedyńcze ubrania; może coś kogoś zainteresuje?


Co ciekawego znalazłam w internecie? 

Bardzo ciekawy wpis na temat. zakupów i napisany w fajny sposób z bloga 365 dni dookoła życia.

Tym razem coś z you tuba, a będzie to filmik w klimacie potterowskiem o innych szkołach czarodziejskich z uniwersum Harry'ego Pottera. Moim zdaniem ta rosyjska rozwaliła system :D

Natomiast tutaj mam również fajny tekst, tym razem dotyczący pisarstwa z bloga Wysłane w Eter.

I jeszcze jeden artykuł, tym razem  9 kuchennych trików, które stosują nasze babcie! Czy znałaś je wszystkie? Bo ja zdecydowanie nie :D


To byłoby wszystko na dzisiaj! A może Ty chcesz powiedzieć, co działo się fajnego przez te trzy miesiące? :) 

Kwartalnik x3

Kwartalnik x3

Tym razem to ostatni kwartalnik z roku 2020, choć miał być troszkę wcześniej niż zwykle, ale jak zawsze się nie mogłam zebrać i nie wyrobiła. Mimo to post taki końcoworoczny i tak się pojawi i nie będzie to podsumowanie. Przynajmniej nie takie typowe, bo podsumowanie macie poniżej i w poprzednich kwartalnikach, więc nie ma sensu pisać tego raz jeszcze, skoro spokojnie można przeklikać się na wcześniejsze wpisy. Zakładając, że kogoś to interesuje, aczkolwiek ja bardzo chętnie tego typu wpisy przeglądam.

Ten kwartalnik cieszy mnie bardziej, niż poprzedni ponieważ na blogu działo się więcej, niż we wcześniejszym kwartale. I wiem, grudzień nie był zbyt owocny, ale akurat ten miesiąc to największe zamieszanie w mojej pracy, a do tego weszłam na system zmianowy, co jeszcze skuteczniej rozwala mi dzień i system, bo albo chodzę zmęczona i niewyspana na pierwszej zmianie, albo wstanę nie za dużo zdążę zrobić i już pędzę do pracy na drugą zmianę. Czekam więc, aż wszystko się unormuje :)

W ostatnim kwartale pojawiło się osiem postów, a według mnie najlepsze były;

3 jesienne herbatki na chłodne dni - dni mamy nadal chłodne, więc myślę, że wpis nadal aktualny.
3 seriale, które ostatnio obejrzałam - akurat ten wpis i Wam wyjątkowo się podobał, ponieważ znalazł się w kolumnie najbardziej poczytywanych na blogu i o dziwo wciąż się tam utrzymuje, więc nie mogłam go tak po prostu pominąć.

O ile październik był w miarę spokojny, trafiały się jeszcze jakieś ostatnie chrzciny w tym roku, to listopad był dla mnie niemal równie ciężki, co grudzień, bo właśnie wtedy zaczęłam pracę na wyżej wspomnianych dwóch zmianach, ale także wzięłam udział w wyzwaniu pisarskim, o którym pojawił się post na blog, więc o moich efektach w NaNoWriMo możecie przeczytać tutaj

Ostatnio oglądam mnóstwo filmów i seriali, a zdecydowanie mniej czytam. Jeszcze nie pisałam o tym, ale moje serducho totalnie podbił serial Gambit Królowej i żałuję, że jest tak krótki.  Udało mi się przeczytać bodajże trzy książki. Ad Astrę, Słodkie Wspomnienia i Czerwoną Baśń, której recenzja widnieje na Book Oazie, choć tam moja obecność ostatnio to raczej funkcja jedynie dekoracyjna.

W tym czasie jednak bardzo dużo pisałam, głównie za sprawą akcji,  której wyżej wspomniałam, ale nie tylko. Kilka moich opowiadań ruszyło do przodu, z czego się bardzo cieszę. Ponadto jeśli chodzi o wiersze też było świetnie, ponieważ przez ten kwartał powstało ich aż 58, choć nie widać jakoś tego szczególnie po moim instagramie i przekroczyłam też niewyobrażalną dla mnie granicę dwustu wierszy w rok. Mam ich już ponad dwieście, a do poprzedniego roku, to miałam ponad setkę przez pięć lat, więc bardzo się rozwinęłam pod tym kątem i mam nadzieję, że dalej tak będzie. I to nie tak, że idę na ilosć, bo przecież nie o to w tym chodzi, ale bardzo mnie po prostu zaskoczyła ta liczba.

Byłam także na strajkach kobiet w swoim mieście, a zdjęcia mogliście także ujrzeć w jednym ze wpisów (o tutaj!), a nawet raz w Warszawie, tam jednak nie fotografowałam.

Założyłam także grupę na facebooku, która miała zebrać osoby piszące, choć na razie jest tam dosyć pusto, ale jeżeli piszesz coś, to serdecznie zapraszam, może jeszcze uda się to rozkręcić. Tak, piszę! czeka z otwartymi szeroko ramionami. 


W grudniu wpadłam także na pomysł, aby zająć się tworzeniem świec, ale nie miałam zbyt wiele czasu na realizację, jednak pomysł będę kontynuować i być może pojawi się coś na moim profilu na vinted.

Działo się na pewno dużo przez ostatnie tygodnie. Było też sporo piosenek, które słuchałam praktycznie non stop, dlatego też zamierzam się nimi podzielić. Aczkolwiek to na pewno nie wszystkie, choć nie mogę sobie teraz skojarzyć więcej.

Jula Za kazdym razem

Pudzian Band - Zakochałem się

Witek Muzyk Ulicy - "Ja się w Tobie zakochałem"

SAINt JHN - ROSES

Oreada Głos

Oczywiście chciałabym polecić posty z innych blogów i artykuły, które mi się podobały, czy które po prostu uznałam za przydatne, czy inspirujące.

Na początek 3 darmowe ebooki dla fotografów, które w swoim wpisie zebrała Paulina z Fotohart. Mi jeden z ebooków rozjaśnił bardzo wiele kwestii, które mnie nurtowały.

Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię grać w planszówki, bo jest przy tym mnóstwo zabawy i można w bardzo ciekawy sposób spędzić czas. Dlaczego warto, przeczytacie na blogu Książka od kuchni. 

To nie z bloga, ale bardzo interesujący artykuł o ciekawostkach ze Szwecji, który po prostu mnie zaciekawił, dlatego się nim dzielę. O tutaj kliknij!

Blog Anwen to moje niedawne odkrycie, ale od razu się nim zachwyciłam, zwłaszcza że od jakiegoś czasu bardzo zaczęłam dbać o swoje włosy i staram się je regularnie olejować. Tutaj podrzucam triki dla włosów, ale warto zerknąć również na inne wpisy. 

Post Moniki z Bewildered Slavica o naturalnych kosmetykach; niczego nie wypróbowałam, ale kusi mnie marka Tyma Herbs. Zobacz, bo może i Tobie coś się spodoba :) 


Kwartalnik x2

Kwartalnik x2

Mało mnie tutaj ostatnio, bardzo mało a to wszystko dlatego, że zajęło mnie mnóstwo spraw, a sierpień i wrzesień były dla mnie bardzo pracowite fotograficznie. Oj bardzo! Natomiast wrzesień i końcówka sierpnia to także czas zamieszania związanego z wyprowadzką.

W lipcu byłam tutaj chyba najbardziej aktywna, jeżeli mowa o minionych trzech miesiącach, bo przynajmniej napisałam cokolwiek, a nie tak, jak teraz we wrześniu. Planowałam wpis, miałam wrzucić przepis na dniach, ale mi nie pykło.
Na blogu przez te trzy miesiące pojawiły się jedynie dwa posty, więc nawet nie ma sensu wybierać tego najlepszego. Wrzuciłam też rozdział na jedno z moich opowiadań, więc to tyle w kwestii mojej pisarskiej twórczości publikowanej w intrenecie.


Bardzo rozwinęłam się ostatnio fotograficznie, co właśnie odbiło się na moim blogu, bo jak podchodzę do lapka, to głownie obrabiam zdjęcia. Zamówiłam dwie suknie ciążowe z alieexpres do sesji, co prawda jeszcze ich nie wykorzystałam, ale powoli rozbudowuję moje gadżety fotograficzne i zamierzam ruszyć w tym kierunku, ale to już, jak będzie znów ciepło.
Fotografia z aparatem na dzień fotografii :) 
Ostatnie miesiące to były głownie reportaże, bo miałam przyjemność wykonywać zdjęcia na imprezie komunijnej, a także na aż czterech chrztach, oraz trafił mi się wieczór panieński, więc dla mnie, jako osoby, która nie jest znana i dopiero raczkuję w fotografii zarobkowej, to ogromne osiągnięcie. Tym bardziej, że ledwo odważyłam się wychylić do ludzi. Zakupiłam także kolejny obiektyw, dzięki któremu moja praca jest jeszcze lepszej jakości.



Od jakiegoś czasu też szukałam mieszkania i udało mi się na koniec sierpnia. Przeczesywałam mnóstwo ogłoszeń, od bodajże czerwca, aż wreszcie znalazłam, podpisałam umowę i się wprowadziłam. Ogarnięcie wszystkiego, co z tym związane zajęło mi dobre dwa tygodnie. Zanim przeniosłam swoje rzeczy z domu rodzinnego, zanim po dokupowałam te, które mi brakowało, to się zeszło.
W sierpniu oficjalnie zakończyłam szkołę i odebrałam dyplom z bardzo dobrymi wynikami. Z jednej strony cieszę się, że mam już to za sobą, bo strasznie się to rozwlekło przez koronawirusa, a z drugiej szkoda, bo lubiłam te spotkania z ludźmi, którzy także fotografują.
Planowałam wziąć udział w wyzwaniu Dominiki z Kobiecej Foto Szkoły, ale przez trzy tygodnie miałam zablokowany instagram i zupełnie nie wiem z jakiego powodu, dlatego i tam także mnie nie było. Ale to nie tak, że znikłam!


Udało mi się także przeczytać bodajże dwie książki; Córkę Nazisty, oraz W Labiryncie, oraz oglądam też ostatnio mnóstwo filmów. Nie będę wymieniać ich wszystkich, ale warte uwagi na pewno są; Step Sisters, Polaroid, czy serial Mroczne Pożądanie (jestem w trakcie oglądania).




Wasze teksty, które mnie zainteresowały?
Niestety nie było ich zbyt wiele, bo bardzo mało także zaglądałam na inne blogi w ostatnim czasie, ale kilka mogę wybrać. Na przykład 3 złote rady, jak zacząć rozmowę z fotografem od Pauliny.
Ciekawy wpis, to także ten zatytułowany Tajemnicze Kremy, a dotyczy kremów bb, cc itd.


To chyba będzie tyle ode mnie i już zapowiadam, że październik będzie na pewno lepszy, jeżeli chodzi o ilość wpisów. Bo zamierzam pisać :)  




Kwartalnik #1

Kwartalnik #1

Ten rodzaj wpisu miał się pojawić na końcu  marca, ale się nie wyrobiłam, a w połowie kwietnia nie było sensu już publikować podsumowania z poprzednich trzech miesięcy. Tym razem się zebrałam a pierwszy kwartalnik pojawia się w terminie. Co to jest? Postanowiłam, że zrobię po prostu takie podsumowanie ostatnich minionych tygodni. Napiszę, co fajnego się działo, który post wydaje mi się najlepszy, który post wy najchętniej odwiedzaliście, podrzucę ciekawe linki, które są warte podzielenia i tego typu rzeczy. Będzie też odrobinę zdjęć.


Ostatnie tygodnie wspominam naprawdę bardzo dobrze. To był czas, który obfitował w mnóstwo sesji zdjęciowych (małą próbkę macie w poprzednich wpisach), co prawda były to bardziej znajomi + plenery zorganizowane w ramach mojego kursu fotografii, ale jednak jestem bardzo zadowolona. W czerwcu wykonałam także pierwsze zdjęcia na chrzcinach, które niebawem pojawią się na blogu, choć niestety straciłam także dwa zlecenia, ponieważ byłam prawie trzy tygodnie na kwarantannie.

Przez ten czas opublikowałam trzynaście postów, co daje średnio około cztery teksty na miesiąc, więc myślę, że to dobry wynik, biorąc także pod uwagę fakt, że publikuję na moich innych blogach. Mam nadzieję, że przez kolejne miesiące utrzymam ten wynik. Tak btw, to nie sądziłam, że mój ostatni post, w którym po prostu przestałam być anonimowa, wywoła tyle pozytywnych reakcji. Naprawdę byłam bardzo zaskoczona!

Przez ten czas napisałam także wiele wierszy; jeszcze ich nie podliczyłam, ale przoduje na pewno czerwiec, bo postanowiłam sobie, że będę pisała codziennie. Co prawda nie sięgałam po długopis każdego dnia, ale zrealizowałam to w 75%, więc jest dobrze. Wzięłam także udział w wyzwaniu fotokwarantanna stworzonego przez fotodokwadratu, na instagramie, ale poległam po pierwszych dniach, choć miałam połowę zdjęć, tylko nie dopilnowałam ich publikacji.


Udało mi się przeczytać także ponownie Harry'ego Pottera ostatnio, a przeżywanie jego przygód na nowo, było bardzo ciekawym doświadczeniem. Tak, możesz mnie nazywać psychofanką jeśli chcesz i zapraszam na moje fanfiki w takim razie xd.

Najlepszy post według mnie z tego czasu to ten o typowych tiktokerkach oraz o tym, gdzie kupować książki i nie przepłacać.  Natomiast post, który najczęściej był czytany na tym blogu to ten, w którym dzielę się tym, jak schudłam bez diety i ćwiczeń, oraz przepis na sałatkę z pomidorów.


W tym czasie przeczytałam kilka książek; wspomnianego wyżej Harry'ego Pottera, zaczęłam serię o Błękitnokrwistych, która jednak mi się nie spodobała, ale za to bardzo urzekła mnie Księżniczka Incognito - muszę napisać recenzję, oraz nieco przejęłam się Historią pewnej dziewczyny, której recenzja pojawiła się na Book Oazie, więc linkuję :)


Przez ten czas nadrobiłam także kolejne sezony seriali, oraz zaczęłam nowe, gdzie zapamiętałam między innymi Jeszcze Nigdy, który na początku wydawał mi się bez sensu i żenujący, ale główna bohaterka odwalała takie akcje śmieszne, że byłam ciekawa, co będzie dalej.




Przez ten czas przewinęło się także dużo muzyki i bardzo zapadło mi w pamięć kilka piosenek; Miłość - South Blunt System

Oczywiście było ich więcej, ale to kilka z tych, których słuchałam po prostu non stop.


Oprócz tego natrafiłam na kilka fajnych artykułów od Was, z Waszych blogów i tym także chciałabym się podzielić, bo czemu nie?

Jednym z takich tekstów jest ciekawy wpis od coosure dotyczący demotywacji do działań. Tutaj macie link rzecz jasna.
Kolejny to autorstwa Delishe, która zdradza tajniki olejowania włosów. Myślę, że to bardzo fajny poradnik i mam zamiar w końcu spróbować olejowania włosów.
Natomiast Michał Brzegowy zamieścił u siebie bardzooo, ale to bardzo obszerny wpis, dotyczący marketingu w fotografii i myślę, że niektóre rady mogą być bardzo pomocne.
Z kolei a.purgal wrzuciła u siebie ciekawy post dotyczący smaku umami, o czym nie każdy wie. Mnie niektóre produkty zaskoczyły i była to taka ciekawostka.
Na DDOB trafiłam na artykuł, a raczej instrukcję mówiącą o tym, jak samodzielnie można stworzyć suchy szampon. Nie powiem, suchego szamponu używam tak ze trzy razy w tygodniu, bo moje włosy się strasznie przetłuszczają, a jednak nie wiem, czy odważyłabym się zrobić go sama, jednak link podrzucam.



To będzie chyba na tyle! A może Ty chcesz się czymś podzielić? :) 
Copyright © Czarne Światło , Blogger