Sydonia. Słowo się rzekło ⸻ Elżbieta Cherezińska
- Nie mogłaby panna Sydonia powściągnąć języka, gdy rozmawia z nią w obecności pensjonariuszek? Podkopuje panna autorytet przeoryszy.— Nie można podkopać czegoś, co nie istnieje — cicho powiedziała Sydonia.
“ Znam was, plugawcy i zakłamańcy, nie chcecie przyznać starej kobiecie prawa do życia. Albo wnuki niańczyć, albo zniknąć. Mam dla was złą wiadomość: ja nie znikam. Ja dopiero zaczynam. “
Jestem Przy Tobie ⸻ Michał Wyzga
Szeptucha ⸻ Katarzyna Berenika Miszczuk
Psst... przerwa na reklamę ------ > MÓJ INSTAGRAM!
Uroczo - proszę państwa, oto Gosława Brzózka - odrobinę przeterminowana i czerstwa, ale za to ma wizje w bonusie…
Podatki takie same plus nie można już pędzić samogonu, bo prezydent zakazał.
Jedno można śmiało powiedzieć o Słowianach – umiemy się dobrze bawić.
"Panie Czarowne" ⸻ Jakub Ćwiek
Panie Czarowne, to kolejny audiobook, który przesłuchałam: zawsze byłam anty takiej formie, a ostatnio tylko w takiej mam czas poznawać nowe historie, zabawne, prawda?
Akcja rozgrywa się w tajemniczym miasteczku: Głuchołazy, zwanym także Miastem Kozła, w którym dawniej zabijano czarownice, jednak nie palono ich na stosach, tak jak zazwyczaj, a po prostu wieszano.
W posłowiu od autora jest informacja, że Głuchołazy faktycznie istnieją, a jako ciekawostkę dodam, że szperając w internecie, dowiedziałam się, że mniej więcej od Nysy, aż w głąb Czech przebiega tzw. Szlak Czarownic. Mnie to zaskoczyło i dodałam sobie na listę podróży “na kiedyś”.
Wróćmy jednak do Pań Czarownych. Jak się można domyśleć, tytułowe Panie Czarowne, to po prostu czarownice, wiedźmy. Głuchołazy to małe, spokojne miasteczko, do którego ludzie raczej nie przyjeżdżają, a wręcz wyjeżdżają, a porządku tam pilnują właśnie Panie Czarowne: Bunia, Betka, Królewna i Lilka. Na pozór zwyczajne kobiety, niczym się niewyróżniające, ale one wiedzą więcej, niż inni ludzie. W tajemnicy trzymają swoje zdolności i nikomu nie wadzą, a czasami pomagają rozwiązywać problemy innych.
- Jezu, jak bym go dorwał...- To by pan świnię załatwił, a poszedł siedzieć jak za człowieka.
Historia prowadzona jest dwutorowo: poznajemy także losy księdza, który jest powołany do walki ze złem, a według niego złem są oczywiście Panie Czarowne, które należy bezwzględnie zniszczyć, a on w końcu wpada na ich trop. Spokojne miasteczko i jego opiekunki znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Na początku książka wydawała mi się nieco pogmatwana, ciężko było się wczuć w klimat, ale audiobooków słucham sobie gdzieś w tle, lub w pracy, jeżeli akurat mam taką możliwość, więc te Panie Czarowne gdzieś tam sobie leciały, a ja się w końcu naprawdę wciągnęłam i myślę, że stało się to gdzieś tak w jednej trzeciej książki. Tak mniej więcej. Potem już się nie mogłam od niej oderwać, tak bardzo zaciekawiła mnie ta historia. Jest to także moje pierwsze zetknięcie z twórczością pana Ćwieka, nie kojarzę, abym wcześniej coś czytała tego autora.
Plusem tej książki jest fakt, iż nie ma zbyt wielu wątków i bardzo mi się podobało, ale może to też kwestia tego, że wszystkie książki, które ostatnio przeczytałam, miały ich mnóstwo, co mogło trochę przytłoczyć. Nie, tutaj były po prostu czarownice, polowanie na nie i może ze 2-3 takie poboczne, tak mniej więcej. Żadne inne nie rozpraszały i można się skupić na głównej historii.
Kolejny plus, to także poczucie humoru, które wręcz uwielbiam w każdej książce. Dla mnie jest to naprawdę ogromna zaleta książki.
- Co robisz dzisiaj w nocy? - zapytał nagle Gniewomir.Odruchowo posłała mu zalotny uśmiech.- A co? Gdybym miała plany, chciałbyś się przyłączyć?- Raczej liczyłem, że nie masz planów i pomożesz mi wyprowadzić wisielca na spacer. Powinien pochodzić po mieście, a cholernie mi się nie chce pilnować go w pojedynkę.
Czy ma wątki słowiańskie? Niewiele, ale jednak. Pojawia się coś takiego, jak urok kupały, co jest bardzo ciekawe, ale w głównej mierze jest to historia wiedźm w naszych czasach (mi wiedźmy kojarzą się jednak ze średniowieczem).
Historia porusza jednak również jeden z trudnych tematów, mianowicie gwałt. Jeżeli ktoś unika tego typu wątków, to niech nie czyta, bo mówi się o tym całkiem sporo w tej historii.
Kiedy tylko zbliżałam się ku końcowi, coraz bardziej ta książka mi się podobała i nie mogłam się od niej oderwać. Jedyny minus to chyba ten, że na początku ciężko było mi się wbić w klimat tej powieści i bardzo mieszały mi się postacie. Gdy to już ogarnęłam, byłam naprawdę zachwycona. Wniosek? Na spokojnie możecie czytać, bo warto :)
Gołoborze: Panna ⸻ Aleksandra Seliga
Nawet Bogowie działają w zgodzie z naturą, nie stoją ponad nią.
Gałęziste ⸻ Artur Urbanowicz
Na Gałęziste po raz pierwszy natknęłam się kilka lat temu, gdy zaledwie raczkowałam w czytaniu słowiańskich książek i wtedy też je pochłonęłam, jeszcze w tym starym wydaniu. Pamiętam, jak bardzo podekscytowana byłam, gdy zamawiałam nową wersję tej powieści, aczkolwiek po prostu leżała sobie na półce przez długi czas. Leżała i leżała, aż w końcu w kwietniu mnie coś tchnęło i postanowiłam po nią sięgnąć. Nowe wydanie posiada przepiękne ilustracje i twardą oprawę, a także podobnież tekst został przeredagowany. Naprawdę można nacieszyć oczy tą książką.
Kara, aby była karą, musi mieć też charakter wychowawczy.
W lesie umarłaś, w las się obrócisz.
Zastanawiające, że w całej tej wojnie pomiędzy ateistami a wierzącymi rozważa się tylko dwie możliwości – Bóg istnieje albo nie.A co jeżeli jest trzecia…?
To, że ktoś jest ateistą, nie oznacza od razu, że jest złym człowiekiem. Można być dobrym człowiekiem, ale nie wierzyć. A co więcej - mieć weselsze życie. Ateiści nie muszą nakładać na siebie jakiś chorych, ustalonych odgórnie ograniczeń. Hamować się tylko dlatego, że gdzieś jest tak napisane. Traktować czegoś jak największą świętość, choć nie jest tego warte. Powiedziałbym wręcz, że przez to wiara to największa słabość wierzących. Jakby spętani niewidzialnymi kajdanami, Czasem muszą odmawiać sobie przyjemności na rzecz niby wyższych idei. A to przecież prawie masochizm. A po co uprawiać masochizm na siłę?
Słowiańskie Baśnie i Bajki ⸻ Mieczysław Rościszewski
Pokazywałam Wam ostatnio na instagramie, że w kwietniu nabyłam sobie Baśnie i Bajki Słowiańskie, ponieważ bardzo mnie ciekawiły. Mówiłam również trochę o moich odczuciach względem nich, gdy czytałam na bieżąco i niestety nie były one tak pozytywne, jak zakładałam. Nie chcę również powiedzieć, że to jest zła książka, bo tego jednak rzec nie mogę.
Kawiarnia Harry'ego Pottera w Łodzi ⸻ Espresso Patronum
Wszystkie Nasze Granice ⸻ Natalia Brożek
Wszystkie Nasze Granice to druga książka, którą udało się wydać Natalii Brożek (o jej debiucie pisałam tutaj) i wiedziałam, że biorę ją w ciemno, tym bardziej że lubię taką tematykę. Dawniej czytałam mnóstwo historii, w której pojawiał się motyw tego typu romansu. Przemawiają do mnie zwłaszcza te kontrowersyjne, a ten jest jednym z moich ulubionych.
5 książek do przeczytania na wiosnę
Młoda dziennikarka Zuzanna niespodziewanie otrzymuje spadek po nieznanym krewnym — malowniczą posiadłość na Mazurach. Zafascynowana przeszłością swoich przodków, powoli zaczyna zgłębiać tajemnice rodziny. Nie może jednak oprzeć się wrażeniu, że grozi jej niejasne niebezpieczeństwo.Kto z najbliższego otoczenia dziewczyny jest przyjacielem, a kto śmiertelnym wrogiem?
Ludzie poszukują w internecie szczęścia. Jednym chodzi o pieniądze i władzę, innym o sławę, a jeszcze innym o rozrywkę czy seks. Miliony pragną jednak odnaleźć tam miłość – niestety z różnym skutkiem. Świat wirtualny, oferujący wprost niewiarygodne możliwości poznawania nowych osób, może być szansą, ale i niebezpieczną pułapką. Ten intrygujący temat podejmuje Marcin Michał Wysocki, znany z doskonale przyjętej powieści obyczajowej Baku, Moskwa, Warszawa. Historie miłosne opisane w zbiorze #Portal randkowy opierają się na prawdziwych wydarzeniach. Książka przedstawia czasem zabawne, a czasem zgubne skutki nieostrożnego poruszania się po świecie wirtualnym. Bohaterowie #Portalu randkowego reprezentują mieszkańców kilku europejskich krajów, jednak łatwo dostrzec, jak bardzo wszyscy jesteśmy do siebie podobni, niezależnie od pochodzenia czy miejsca zamieszkania. Polecamy tę publikację pełną miłości, humoru i emocji, lecz także przedstawiającą nieuproszczony obraz współczesności.
Droga do Wyraju ⸻ Kamila Szczubełek
Drogę do Wyraju odnalazłam szukając prezentu dla przyjaciółki i dość mocno mnie zaintrygowała. A miałam czytać coś zupełnie innego. I choć staram się wyszukiwać powieści osadzonych w słowiańskich klimatach, to akurat o tej lekturze, nigdy wcześniej nie słyszałam. Opis na odwrocie zaciekawia, więc musiałam zobaczyć, czy jest warta zachodu.
Każdy ma swój świat, wąpierzu. To jest mój. Ty masz swój. Każdy jakiś ma. Ten, w którym się poznaliśmy, to zlepek tych wszystkich rzeczywistości
.
Czasem wystarczy jeden człowiek. Jedno źle wypowiedziane słowo.